Jak zaoszczędzić trochę grosza

Każdemu z nas bez względu na to ile zarabia przydałoby się zawsze troszkę oszczędności. Nie ma problemu, gdy mamy z czego odłożyć, bądź zainwestować. Przy dzisiejszej sytuacji na światowych rynkach i ogólnej recesji finansowej dobrze ulokowane oszczędności dają gwarancję spokojnego patrzenia w przyszłość. Przeciętny Polak jednak deklaruje, że nie posiada żadnych oszczędności. Po prostu nie stać go na to. Ze średniej polskiej pensji, nawet jeśli pracują oboje małżonkowie bardzo ciężko jest cokolwiek odłożyć na czarną godzinę, zwłaszcza, gdy w domu są dzieci. Jest jednak kilka sposobów, by bez większego wysiłku nawet w takich rodzinach zaoszczędzić trochę grosza. Trzeba się w takiej sytuacji zastanowić, jak zwiększyć dochody. Dla wielu wydaje się to nierealne. A jednak można osiągnąć zadowalające rezultaty na dłuższą metę bez szczególnego wysiłku. Najbardziej optymalne wyjście to zmiana podejścia do domowego budżetu i naturalnych przyzwyczajeń. Najlepszym bowiem sposobem na powiększenie dochodu jest cięcie kosztów i można to zrobić w naprawdę bezbolesny sposób. Nie trzeba też stać się od razu skąpcem, czy głodzić się na śmierć. Wystarczy zacząć szanować to, co mamy pod ręką. Na początek najlepiej zacząć zwracać uwagę na rachunki za energię elektryczną- jest to bowiem dość silna pozycja w domowym budżecie. A opłaty za prąd nie należą do najtańszych. Nie musimy jednak od razu zaopatrywać się w świeczki, czy lampy oliwne.

Wyłączanie telewizora zaraz po obejrzeniu ulubionego programu, nie pozostawianie ładowarek w gniazdku, czy gaszenie światła, jeśli nie musi być koniecznie zapalone znacząco na dłuższą metę ograniczy koszty za energię elektryczną. Wystarczy wyrobić w sobie odpowiedni nawyk. Podobnie należy postępować z wodą i ogrzewaniem. Zakręcanie od razu kranu po myciu, czy ustawianie grzejnika w cieplejsze dni na niższą temperaturę pozostawi nam na dłuższą metę całkiem niezłą kwotę. Przy okazji takie racjonalne gospodarowanie jest bardzo korzystne dla środowiska. Warto też zastanowić się, czy posiadane abonamenty, np.: na telefon i internet rzeczywiście są przez nas wykorzystywane. Jeśli nie to przy najbliższej okazji, przykładowo przy końcu umowy, można porozumieć się z usługodawcą i poprosić o zmniejszenie usług do poziomu z którego realnie korzystamy. Dzięki takim prostym trikom nasz dochód może się powiększyć nawet o kilkaset złotych rocznie.

Napisz komentarz

Musisz się zalogować żeby skomentować.