Jak uniknąć inwestycyjnej wpadki?

W wyniku ciężkiej pracy udało ci się zdobyć trochę oszczędności. Nie wiesz jednak, co z nimi począć, a chciałbyś, żeby się pomnażały i to raczej w tempie geometrycznym. Zdajesz sobie sprawę, ze inflacja działa na twoją niekorzyść, więc starasz się szukać najbardziej optymalnego wyjścia. Już na starcie skreślasz giełdę, gdyż po pierwsze w ogóle się na tym nie znasz, a po drugie operacje giełdowe niosą za sobą ogromne ryzyko, którego chcesz uniknąć. Nagle przychodzi olśnienie- najlepsza będzie lokata! W telewizji widzisz mnóstwo reklam różnych instytucji oferujących lokaty w najróżniejszych konfiguracjach. Najbardziej interesujące wydają się ci te „gwarantujące duże zyski”. Standardowe lokaty znanych banków przegrywają z nimi na starcie. Czy jednak te zdumiewające atrakcyjne warunki nie powinny wydać ci się co najmniej podejrzane? Zanim powierzysz komuś dorobek swojego życia dokładnie sprawdź z czym masz do czynienia i ile ryzykujesz. Dopiero afera wywołana kłopotami Amber Gold zwróciła uwagę wszystkich na tzw. parabanki. I mimo, że instytucja ta już nie działa, to jednak wciąż na rynku z powodzeniem utrzymują się podobne jej twory oferując różnego rodzaju usługi, w tym i takie, które zarezerwowane są wyłącznie dla banków. Inwestowanie  z udziałem tego typu instytucji bywa niebezpieczne. Co prawda można się dość szybko wzbogacić, tak przynajmniej zapewniają widoczne wszędzie reklamy, jednak, o czym się nie mówiło dotąd- można również stracić nawet wszystkie oszczędności. Lokowanie kapitału w tego rodzaju instytucje wiążą się bowiem z ogromnym ryzykiem.

Często szczególnie ważne informacje, czy klauzule zmieniające interesującą ofertę w tak naprawdę szczególnie ryzykowną inwestycję, napisane są na umowach małym druczkiem, albo tak zawiłe, że przeciętny Kowalski ma problem z ich zrozumieniem. Parabanki zaś nie są z definicji instytucjami bankowymi, więc nie podlegają tak restrykcyjnym przepisom i kontrolom jak banki. Pocieszające jest to, że po ostatniej aferze ich działalność powoli zaczyna wymierać, ale znając życie znów znajdzie się ktoś przedsiębiorczy, kto znajdzie nieścisłość w prawie i zdoła od nowa wykorzystywać swoich klientów. Z wyżej przytoczonych informacji jasno wynika, że aby uniknąć inwestycyjnej wpadki nie ma co łasić się na szybki i wysoki zysk w mało wiarygodnych firmach. Niestety Święty Mikołaj występuje jedynie w bajkach i dzisiejsze realia nie sprzyjają rozdawaniu prezentów. Dlatego też, jeśli mamy oszczędności lepiej zabezpieczyć je na bezpiecznej lokacie w prawdziwym banku, gdzie zyski są mniejsze, ale ryzyko związane z utratą pieniędzy niewielkie.

Napisz komentarz

Musisz się zalogować żeby skomentować.