Domowe finanse pod kontrolą

Rzeczywistość, w której żyjemy wymusza na nas nieustanne kontrolowanie zasobów własnego portfela. Wyjątek stanowią osoby, które zarabiają wystarczająco dużo, by nie martwić się tak prozaiczną dla nich sprawą. Moim marzeniem zawsze było, bym mogła kupić sobie i najbliższym wszystko na co mam ochotę. Jednak te dziecięce fantazje dawno zostawiłam za sobą przygnieciona prozą życia. Mało kto z nas może sobie pozwolić na rozrzutność. Wysokość pensji minimalnej nie pozostawia żadnych złudzeń. Musimy nieustannie zaciskać pasy i odmawiać sobie większości rzeczy, na które mamy ochotę. Czasem jednak dajemy się ponieść i wtedy pojawia się problem, jak przeżyć do następnego zastrzyku gotówki. Niestety legitymujący się średnim dochodem nie mogą pozwolić sobie na ignorancję na polu finansowym. Grunt to dobre planowanie.

Niestety pensje minimalne nie rosną wprost proporcjonalnie do kosztów utrzymania. Jedynym wyjściem, by przetrwać jest dokładne planowanie budżetu rodziny. Nie można dopuścić do sytuacji, w której zaczniesz się zastanawiać, gdzie się podziały twoje pieniądze, zwłaszcza, gdy masz na utrzymaniu dzieci. Jedynym wyjściem jest w takiej sytuacji założenie zeszytu i skrupulatne zapisywanie w nim wszelkich wpływów i wydatków. Ich późniejsza analiza uchroni was w przyszłości przed brakiem płynności finansowej i przyniesie jakiś rodzaj stabilizacji. Może nawet znajdziecie sposób, aby odłożyć troszkę na czarną godzinę, czy wspólnie ustalony cel. Ustalenie jakiegoś celu to świetny pomysł, który zmotywuje was do rozsądnego gospodarowania zasobami. My z mężem robimy to w ten sposób, że w dzień wpływu naszych wynagrodzeń siadamy wspólnie przy stole. Zapisujemy w zeszycie sumę naszych dochodów po jednej stronie. Po drugiej zaś zapisujemy czekające nas w danym miesiącu wydatki. Zawsze też zostawiamy pewną kwotę w zapasie, tak na wszelki wypadek, by w przypadku jakiś nieoczekiwanych wydatków, jak np. choroba i konieczność wykupienia leków, nie wpaść nagle w spiralę długów. Po odliczeniu wszystkich stałych zobowiązań i kwoty awaryjnej mamy jasną sytuację ile pieniędzy zostało nam do dyspozycji. Część z nich rezerwujemy na dojazdy do pracy, większość na jedzenie, odzież i dopiero niewielki odsetek na przyjemności. Tak ustalonym planem kierujemy się do następnego miesiąca i dzięki temu nie mamy problemów z dziurawym portfelem.

Napisz komentarz

Musisz się zalogować żeby skomentować.